Pokazywanie postów oznaczonych etykietą omg happy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą omg happy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 września 2008

Oh noes!

Tak, to jest ten czas roku, pojawiający się cyklicznie co pewien czas.

Znowu jestem szczęśliwy, mając takie życie jakie udało mi się wyrobić.
Powody są różne, wewnętrzne i zewnętrzne.
Wewnętrznych już chyba sam nie rozumiem więc nie będę się na ich temat rozpisywał(w moim życiu nie ma chyba nic bardziej zmiennego. Go go thinking about everything).
A zewnętrzne bardzo łatwo można podsumować.
Zostałem w pewnym dłuższym okresie wielokrotnie dowartościowany. Miałem wiele sposobności by spotkać się z ludźmi, z którymi mogę znaleźć wspólny język, których wcześniej w ogóle osobiście nie znałem. Można nawet powiedzieć że napodróżowałem się, a to chyba jeszcze nie koniec.
Sprawiło mi także przyjemność bycie gospodarzem. To fajne uczucie kiedy udaje ci się sprawić przyjemność swoim gościom, którzy czują się swobodnie i mają dobre humory dzięki nam.

Przez ostatni miesiąc, 2 miesiące miałem też wiele rozmów filozoficzno-religijno-psychiczno-społecznych. Brakowało mi tego ostatnim czasu. No i okazało się, że mam gardło jak przekupka- nie do zdarcia. Pewnym zaskoczeniem było dla mnie zdanie sobie sprawy, że to chyba 1szy rok w którym jeszcze nic nie zmieniłem w swoim podejściu do życia, reakcji na pewne sytuacje. Można powiedzieć ze jak na razie nie musiałem zmieniać swoich postaw- reagowałem na sytuacje w dawno/niedawno przemyślany sposób.

Mamo, czy tak wygląda dorastanie?

piątek, 21 grudnia 2007

Omg omg omg

*wdech* Omg omg omg omg omg omg omg omg omg omg omg omg omg omg omg omg omg omg
*wydech**wdech* o Booooooooooooooooooooooooooooooooooooozeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee aaaaaaaaaaaaaaaaaaah.
*wydech*
Sie wpakowalem ^^''

Co ja teraz zrobie? Koszmar sie zaczyna :<

No tak wiec swieta sie zblizaja wielkimi krokami :) Prezenty dla rodzinki kupione, teraz nic tylko je zapakowac.
A 27 jazda do Kani XD Tak jak myslalem tydzien temu ze bedzie swietnie. Tak teraz po prostu nie wiem co powiedziec O.O Bo to bedzie albo najprzyjemniejszy wyjazd w zyciu... Albo ostatni XD

W poprzednia sobote bylem na urodzinach na ktorych mnie byc nie powinno. Mimo to Pani gospodarz mnie przyjela na imprezce i sie swietnie bawilem.
No i okazalo sie ze stalem sie prezentem lub czym w takim rodzaju... ^^''
Nie narzekam, wrecz przeciwnie xD


A wiec ten rok zakoncze albo w pelni szczesliwy, albo w pelni szczesliwy z ranami kluto-szarpanymi na calym ciele i wykrwawieniem -.-'''

Teraz tylko ukrasc milion. A tak to mi juz nic wiecej nie potrzeba ^^



Me happy? Naaaah, why do you say so? :3