Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dojrzalosc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dojrzalosc. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 września 2008

Oh noes!

Tak, to jest ten czas roku, pojawiający się cyklicznie co pewien czas.

Znowu jestem szczęśliwy, mając takie życie jakie udało mi się wyrobić.
Powody są różne, wewnętrzne i zewnętrzne.
Wewnętrznych już chyba sam nie rozumiem więc nie będę się na ich temat rozpisywał(w moim życiu nie ma chyba nic bardziej zmiennego. Go go thinking about everything).
A zewnętrzne bardzo łatwo można podsumować.
Zostałem w pewnym dłuższym okresie wielokrotnie dowartościowany. Miałem wiele sposobności by spotkać się z ludźmi, z którymi mogę znaleźć wspólny język, których wcześniej w ogóle osobiście nie znałem. Można nawet powiedzieć że napodróżowałem się, a to chyba jeszcze nie koniec.
Sprawiło mi także przyjemność bycie gospodarzem. To fajne uczucie kiedy udaje ci się sprawić przyjemność swoim gościom, którzy czują się swobodnie i mają dobre humory dzięki nam.

Przez ostatni miesiąc, 2 miesiące miałem też wiele rozmów filozoficzno-religijno-psychiczno-społecznych. Brakowało mi tego ostatnim czasu. No i okazało się, że mam gardło jak przekupka- nie do zdarcia. Pewnym zaskoczeniem było dla mnie zdanie sobie sprawy, że to chyba 1szy rok w którym jeszcze nic nie zmieniłem w swoim podejściu do życia, reakcji na pewne sytuacje. Można powiedzieć ze jak na razie nie musiałem zmieniać swoich postaw- reagowałem na sytuacje w dawno/niedawno przemyślany sposób.

Mamo, czy tak wygląda dorastanie?

poniedziałek, 21 kwietnia 2008

Zycie zaskakuje wszystkich

Czasami interpretacja tego co się dzieje teraz jest naprawdę możliwe dopiero w przyszłości.

Myliłem się dłuższy czas temu, pewnie nie po raz ostatni. Ogarnia lekki smutek gdy się o tym pomyśli, ale nic nie mogę z tym zrobić.

Wyjątkowo mogę się pochwalić za dojrzałość i wyrozumiałość. Cieszę się ze w tamtym momencie już byłem na tyle rozwinięty, że nie przeprowadzałem kogoś przez "shit", że udało się rozstać w smutku, ale przynajmniej można sobie patrzeć w oczy i zdaje się nie było powodów żeby robić sobie wyrzutów z tego jak się to rozstrzygnęło

Tyle jeśli chodzi o przeszłość która uderza znienacka i zostawia Cię w szoku.

Heh...
To był śmieszek do tego co było niedawno :)


ps. Weekend we Wrocławiu to win XD